Ktoz nie kocha sie opalac, zima z utesknieniem czekamy na lato, liczac ze wlasnie w tym roku dopisze nam pogoda!! Slonce dziala stymulujaco na produkcje hormonow, nastraja nas optymistycznie, pomaga w rodukcji witaminy d, reguluje przemiane materii, coz wiecej powiedziec gdy za oknem ladna pogoda az chce sie zyc!!
Aby jednak korzystac ze slonecznych dobrodziejstw trzeba sie do lata i letniego opalania odpowiednio przygotowac:
-rezygnujemy z opalania od godziny 11 do 16 ( w moim przypadku to niemozliwe bo plazuje caly dzien :))
-chronmy glowe ( kapelusik, czapeczka z daszkiem)
-nosmy okulary sloneczne z odpowiednim filtrem aby chronic nasze oczy przed szkodliwym dzialaniem slonca
-zabezpieczaj sie kremami z odpowiednimi filtrami
-pij duzo wody
Mieszkajac na Sardynii ponad 10 lat pelna geba moge powiedziec ze stalam sie ekspertem opalania!
Aby uzyskac ladny brazowy odcien skory trzeba do sprawy podejsc powaznie, pamietam pierwsze lata moich pobytow na plazy konczyly sie one: poparzeniami, schodzaca skora, nierownomiernym opaleniem jak to nazywalam 'krowie laty'.
Opalalam sie zazwyczaj uzywajac niskich filtrow, nakladalam krem rzadko i efekty byly takie jakie byly, nieprzespane noce, dreszcze, czasem goraczka, no coz czlowiek uczy sie na bledach!!
Teraz wiem ze opalac nalezy sie z glowa, oto moje sposoby na ladna rownomierna opalenizne bez schodzacej skory, niepotrzebnych cierpien.
Stosowanie kremow z filtrem nie oznazcza ze sie nie opalisz:)!
Smarujemy kremami ochronnym dokladnie cale cialo, pamietajmy o stopach (jak sie spala bola jak diabli, nawet zalozenie buta przeradza sie w meki piekielne), nie zapominajmy o uszach i ustach.
Na poczatek zawsze smaruje sie kremem z filtrem 50, dzieki temu skora przyzwyczai sie do slonca, nabierze lekkiego kolorytu.
Moja karnacja jest jasna, daleko mi do oliwkowego naturalnego koloru italiancow, ktorym jestem otoczona i oczywiste jest to ze NIGDY nie osiagne takiego koloru jak rodowity wloch!
Moim faworytem totalnej ochrony slonecznej jest
SPRAY NIVEA 50+
...idealnie sie rozprowadza jest wodoodporny, stosuje go rowniez u mojego 4 letniego synka, ktory kolorem skory przypomina mleko, ma to po mamie, po tacie na pewno nie odziedziczyl koloru skory!!
Nastepnie gdy cialo przyzwyczailo sie juz do slonecznych promieni, obnizam filtr kremu, uzywam kremu 20, jest to ochrona srednia, nakladam go kilka razy w ciagu dnia, duza uwage zwracam aby produkt byl wodoodpory, aczkolwiek zawsze po kapieli, lub wytarciu sie recznikiem nakladam krem na nowo.
Krem Nivea 20 dodatkowo zawiera ekstrakt pro-melaniny ktora stymuluje skore do produkcji melaniny, czyli barwnika odpowiedzialnego za ladny brazowy kolorek.
Teraz kiedy moje cialo osiagnelo brazowy kolorek, uzywam mojej perelki z filtrem 6
Krem Pupa spf 6, idealny krem dla skory juz opalonej, o swietnej konsystencji idealnie sie rozprowadza i cudownie pachnie, lato na skorze!!
Nadaje cialu piekny koloryt, zawiera substancje, ktora stymuluje produkcji melaniny, obowiazkowo wodoochronny.
Nakladam go na skore dosc czesto, efektem jest piekny zloty koloryt i zero schodzacej skory!!!
Jak tu nie plazowac jak sie mieszka w poblizu takich widokow :)
Udanych wakacji!!
I PIEKNEJ OPALENIZNY
BUZIAKI
XOXO



