sobota, 3 stycznia 2015

YUPPIIII WYPRZEDAZE...!!

Dzisiaj 3 stycznia ruszyly wyprzedaze we Wloszech...jak wiem w Polsce sa juz od kilku tygodni, w sumie to wiekszosc z nas czekala wlasnie na wyprzedaze, aby sprezentowac sobie spozniony prezent gwiazdkowy..wystrzalowe buty, torebke, czy jakis ciuszek kolo ktorego krazylo sie od jakiegos czasu ale kosztowal zbyt wiele..
Oznacza to ze nasz portfel bedzie wolal jesc a nasza szafa bedzie pekac w szwach ,przynajmniej u mnie co roku tak jest. 
Wyrzedaze to nie tylko kolejki, stres, powroty do domu bez niczego albo i gorzej z rzeczami calkowicie bezuzetycznymi zakupionymi tylko dlatego ze byly przecenione, wyczerpanie, poirytowanie, zlosc ze nie bylo rozmiaru...
Po co rujnowac sobie zdrowie, ha wystarczy do wyprzedazy sie przygotowac ...


1.Orientacja

zeby nie popelnic bledu kupuje, zeby kupowac bo przecenione, najpierw orientujemy sie co dany sklep nam oferuje i w jakich cenach, czasami zdarza sie ze sklepy w centrum handlowym na poczatku wyprzedazy pozbywaja sie starych kolekcji, nie dajmy sie wykiwac, sprawdzmy sobie co jest dostepne w sklepach online jezeli dany sklep takowa stronke posiada..wybor rozmiarow i oferowanych rzeczy czasami jest wiekszy niz w sklepie stacjonarnym! Wiadomo trzeba zapalcic za wysylke, ale oszczedzamy sobie w ten sposob sporo stresu:)

2.Kupowanie

dokladnie nalezy przemyslec zakupy, co nam sie moze przydac jeszcze w tym sezonie a co mozemy uzyc na nastepny..pamietajmy, ze trendy sie zmieniaja i to co modne teraz niekoniecznie bedzie modne za rok. Kupujmy wiec rzeczy, ktore uzywa sie w kazdym sezonie koszule, dzinsy, spodnice ,klasyczne buty.Wszystko najlepiej gladkie lub w klasycznych kolorach nie inwestujmy w printy bo z roku na rok sieciowki proponuja coraz nowsze trendy.

3.Szal przymierzania

pamietajmy, ze wszystko nalezy przymierzyc zobaczyc i dotknac..jesli mamy malo czasu i duzo sklepow do odwiedzenia ,ubierzmy sie w rzeczy, ktore latwo jest zdjac i ubrac, aby nie tracic duzo czasu w przymierzalniach w ktorych i tak bedzie szal i kolejki ,tysiace walajacych sie po ziemi ubran i poirytowanych sprzedawcow, ktorzy beda pytac ile ubran i rozdawac numerki , do tego dochodzi zaduch , ograniczona mozliwosc ruchu, nie tracmy wiec czasu w przymierzalniach !!Przymierzajmy tylko to czego nie jestesmy pewni, lub na oko wydaje nam sie albo za duze albo za male.

4.Kolejki do kasy

kiedy to juz odstoimy swoje w tasiemcowej kolejce z naszymi wymarzonymi przecenionymi ubraniami, z utesknieniem czekajac na nasza kolej, upewnijmy sie ze mamy gotowke w portfelu nie waro ufac bankomatom karta kredytowym, a co bedzie jak nie bedzie lini albo jakas awaria ?!
Dziewczyny kesz kesz tylko gotowce realnej mozna ufac :)

5.Faza noszenia zakupow

najlepiej miec u swojego boku jakiegos tragarza w postaci  meza ,chlopaka czy kolegi :)
Bardzo niewygodnie jest biegac po sklepach z siatami i papierowymi torbami ograniczaja one mozliwosc ruchu ( ogladania nastepnych zdobyczy) i istnieje rowniez mozliwosc opuszczenia lub zapomnienia naszego lupu w przymierzalni przy kasie czy przy wieszakach, a tego chyba bysmy nie przezyly :/
Kolezanka,  przyjaciolkom nie mozna ufac same przeciez szukaja lupow dla siebie a nie patrza zeby nam torby trzymac :)
Wiec zakupy tylko i wylacznie z plcia brzydka, pokornie poczekaja i potrzymaja pare siateczek !


6.Faza powrotu 

komu to sie nie zdazylo wrocic do sklepu bo cos czego nie kupilysmy a pozniej zalowalysmy ..chyba nikomu. Powroty najlepiej zostawic sobie na koniec naszych wizyt w sklepach bo moze sie zdarzyc ze w innym znajdziemy cos jeszcze ladniejszego i bedziemy zalowaly. Moze sie zdarzyc ze nie bedzie sie nam chcialo wracac taki kawal drogi i za to nasz portfel ,mama czy maz nam podziekuje!

7.Faza relaksu 

najlepiej przy mrozonej kawie tak dla ochlody dla ciala, duszy i sumienia ze tyle kasy poszlo!!!

8.Faza zadowolenia 

kiedy to wrocimy do domu i wyrzucimy na lozko caly nasz lup.

9.Faza ponownego przymierzania

w warunkach domowych przed naszym lustrem, i zastanawianie sie czy dobrze zrobilam ze to kupilam, 100 pytan do mamy meza czy chlopaka jak ja w tym wygladam dobrze lezy nie wygladam w tym grubo??

10.Faza pakowania do szafy

a raczej upychania !


Jakie sa wasze tegoroczne zdobycze?
BUZIAKI
XOXO

20 komentarzy:

  1. Mi czasami udaje się upolować coś fajnego na wyprzedażach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie wpadłam w wir wyprzedaży ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja sam bardzo lubię wyprzedaże,
    u mnie NOWE NOTOWANIE pierwsze w tym roku!
    // hot-hit-lista.blogspot.com polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłam wczoraj i mam kilka nowych rzeczy :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi udało się dzisiaj kupić bardzo fajną bluzeczkę za niewielką cenę.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię chodzić na wyprzedaże choć liczba osób w sklepach i to zamieszanie mnie przeraża :D
    zapraszam do mnie, może ci się spodoba! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post - bardzo prawdziwy i na czasie.

    Pozdrawiam życząc wszystkiego naj w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety nic dla siebie nie znalazłam, jak byłam ostatnio na wyprzedażach :c
    http://soelliee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, bardzo fajny i życiowy post:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam dobre promocje..jutro wybieram sie na zakupy:)
    Pozdrawiam,
    Jolahogg.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam właśnie to bieganie z torbami :D tragarz mi niepotrzebny, lubię sama nosić te wszystkie cudeńka, które kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha, najlepszy jest ten powrót do domu i wrzucenie wszystkiego do szafy. :D
    A potem tyyyyyleee cudownych zdobyczy do włożenia. :')
    Szczerze mówiąc nie zwracam uwagi na wyprzedaże, po prostu zakupy same w sobie są frajdą. :D
    Obserwuję i zapraszam do siebie: http://my--view--of--the--world.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze żadne, ale mam nadzieję, że to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. post bardzo fajny:) wczoraj byłam na wyprzedażach i nie kupiłam sobie nic:(((

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja akurat aktualnie omijam sklepy aby dużo nie wydać. Ale trudno jest :P I tak kupiłam kilka rzeczy: legginsy za 15 zł, szlafrok za 29.99zł i buciki dla dzidzi mojej sis :P :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też już jestem po pierwszych, małych zakupach wyprzedażowych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja jeszcze nie skorzystałam z wyprzedaży i chyba sobie odpuszczę, szafa pęka w szwach, a ja zamiast chomikować sumkę pieniędzy na przydatne rzeczy, kupuję ubrania :P
    Całusy,

    http://sylwiaa-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie ostatnio nic nie zachwyca w sklepach, ogólnie na wyprzedażach są słabe rzeczy :( Czasem znajdą się jakieś perełki...

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za wszystkie komentarze ,zostaw linka to Cie chetnie odwiedze i skomentuje :)
obserwacja za obserwacje ,napisz w komentarzu ze to zrobilas /es zawsze sie rewanzuje :)

Thank you guys for all comments <3